Decyzje ZRID - 2016 - Wydane przez Wojewodę Lubelskiego - 5 ostatnich (kopiuj)

Lubelski ratusz chce wydzierżawić 300 drukarek. - Ten przetarg jest ustawiony i wygra KonicaMinolta - mówią lubelscy przedsiębiorcy zainteresowani zamówieniem. Domagają się reakcji prezydenta, bo z góry stracili szansę, by choć powalczyć o kontrakt



Urząd szuka firmy, która wydzierżawi miastu 300 drukarek na trzy lata. Dlaczego akurat dzierżawa? Bo nie płaci się za urządzenia, tylko za wydrukowaną stronę. W cenie jest zawarty serwis czy dostawa materiałów. - Bardzo wiele publicznych instytucji tak robi, np. sądy czy uczelnie - tłumaczy Grzegorz Hunicz, dyrektor miejskiego wydziału informatyki i telekomunikacji.

W magistracie jak w każdej zbiurokratyzowanej instytucji drukuje się na potęgę. Teraz ratusz ma na stanie około 500 kopiarek i drukarek, które miesięcznie produkują nawet pół miliona stron. 300 drukarek to dość duże zamówienie. Nasi rozmówcy z branży oceniają, że można na tym zarobić w przybliżeniu nawet ok. pół miliona złotych.

Rzecz w tym, że właściciele lubelskich firm, które zajmują się dostawą wspomnianego sprzętu, uważają że przetarg jest ustawiony. - Zwycięży KonicaMinolta - mówi nam jeden z nich.

"Tylko jedna drukarka"

Nasz informator porównał wymagania sprzętowe z przetargu i okazało się, że idealnie pasuje urządzenie bizhub 3300p produkcji KonicaMinolta.

Dla przykładu urzędnicy chcą, aby prędkość czarno-białego druku wynosiła 33 strony na minutę. Takie parametry ma bizhub 3300p. Prędkość drukowania dwustronnego, według ratusza, to minimum 25 stron, a KonicaMinolta podaje "do 28 stron". Podobieństwa występują w przypadku wymiarów i wagi urządzenia. Rozmówcy "Wyborczej" zwracają uwagę, że wymagania systemowe również wskazują na KonicaMinolta.



Pod wielkie firmy

Przedsiębiorców zaskoczyła jeszcze jedna rzecz. W dokumentach przetargowych jest zapis, który praktycznie wyklucza lokalnych przedsiębiorców, a punktuje wielkie firmy. O co chodzi? Zwycięzca musi wykazać, że w przeszłości dostarczył co najmniej 100 nowych drukarek o wartości przynajmniej 200 tys. złotych.

- Taki kontrakt? Nie znam żadnej firmy w Lublinie z podobnym dorobkiem i nie ma nikogo w regionie, kto by zamawiał taką ilość i to z systemem komputerowym. Te kilka zdań po prostu nas wykluczyło - ocenia informator "Wyborczej".

To wszystko sprawiło, że lokalni biznesmeni wspólnie przygotowali pismo protestacyjne do prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka. Wprost wskazują na swoje zastrzeżenia co do przetargu i przewidują, że wygra KonicaMinolta.

- Tyle się mówi we wszystkich mediach lokalnych o wspieraniu miejscowego biznesu, o nowych miejscach pracy, o rozwoju naszego regionu, o tym, żeby nasze podatki pozostawały na Lubelszczyźnie! I co? W poważnym przetargu stawia się na kogoś innego, zagraniczny koncern - denerwują się przedsiębiorcy.

Żuk ma mało czasu na reakcję. Oferty na dostawę drukarek można składać do czwartku.

Urzędnicy: Wszystko gra

Dyrektor Hunicz tłumaczy "Wyborczej", że o ustawieniu przetargu nie ma mowy. Zanim go ogłoszono, zbadano rynek i według urzędników można kupić kilka różnych drukarek spełniających wymagania. - To przynajmniej cztery firmy niepowiązane ze sobą, które oferują po kilka odpowiednich urządzeń - zapewnia. Na tej liście jest np. Lexmark czy Xerox. Tymczasem nasi rozmówcy z branży zaprzeczają stwierdzeniom dyrektora.

Na własną rękę przez wyszukiwarkę internetową próbowaliśmy znaleźć urządzenia Lexmark drukujące (jak zapisano w przetargu) 33 strony na minutę. Jest kilka takich, ale nie spełniają innych urzędowych wymagań - np. drukują tylko 14 stron dwustronnie na minutę. Przy wyższej prędkości oferowane są tylko duże urządzenia wielofunkcyjne. Kiedy poprosiliśmy pracowników o podanie nazw konkretnych modeli, usłyszeliśmy, że na tym etapie jest to niemożliwe.

Dyrektor wydziału IT tłumaczy też, że nowe drukarki mają działać na ogólnodostępnym oprogramowaniu, a doświadczenie dostawcy też ma swoje znaczenie. - Jest odpowiednie do wielkości zamówienia - podkreśla. - Rozumiem rozżalenie przedstawicieli niektórych firm, jednak nie powinni być zaskoczeni. Przed przetargiem spotkaliśmy się z nimi i mówiliśmy, że potrzebujemy dużej ilości nowego sprzętu. To będzie duże ułatwienie pracy i poprawa jakości obsługi interesantów. Mam już dosyć skarg pracowników na sprzęt - mówi Hunicz i zaznacza, że na przełomie roku może będzie ogłoszony przetarg na 100 kopiarek. - I być może przyjmiemy takie same rozwiązania jak teraz. 

Źródło: Gazeta Wyborcza

 

Czytaj więcej: 

"Ustawiony przetarg na 300 drukarek?". Będzie kontrola

.

 

 

.

Zawsze możesz zgłosić nam swój problem

Podaj swój e-mail:
Imię, nr. telefonu, i jakiego zagadnienia dotyczy problem:
Krótki opis problemu:
Odpowiedz na pytanie: Ile kół ma typowy samochód?

Wkrótce w naszym serwisie :

Nasze inicjatywy:

Joomla Templates by Joomla51.com