W dniu dzisiejszym doszło do spotkania w z Panem Andrzejem Jedziniakiem Dyrektorem Wydziału Geodezji Urzędu Miasta Lublin. To pierwsze spotkanie w sprawach odszkodowań poważnie potraktowane przez Pana Dyrektora.  Jeśli chodzi o sam przebieg spotkania to daleko mu było do normalności, ( a to ze względu na zachowanie radców a dokładnie radczyń prawnych wydziału)  ale sama wymiana argumentów z Panem Dyrektorem była merytoryczna i w miarę spokojna , jak na dotychczasowe nasze doświadczenia. 

To pierwsze spotkanie z kierującym Wydziałem Geodezji Dyrektorem Andrzejem Jedziniakiem, od czasu kiedy Dział Wsparcia Mieszkańców serwisu www.DOBRYURZEDNIK.pl rozpoczął swoją działalność,  jakie możemy uznać za merytoryczne . 

To wielka pozytywna zmiana postawy urzędników z Wydziału Geodezji zajmujących się postępowaniami z zakresu odszkodowań za przejęte nieruchomości.  

Czy do miasta powraca normalność ?

To chyba za dużo powiedziane ale to pierwszy krok w dobrym kierunku. Po raz pierwszy   Wydział Geodezji przystąpił do rozmowy  na argumenty  i wyraził stanowisko , za które ponosi , mamy nadzieję pełną, odpowiedzialność.

Problem z jakim zwróciliśmy się do Wydziału Geodezji dotyczy dyskusji trwającej od 2013 roku - dotyczącej  wypłaty odszkodowania - w postaci zaliczki,   za nieruchomości przejęte  na mocy spec ustawy drogowej. ( inwestycja w al. Tysiąclecia ). 

Pierwsze wnioski o wypłatę zaliczek zostały złożone w czerwcu 2013 r. tj. ponad 18 miesięcy temu - i do chwili obecnej - Gmina Lublin , nie wypłaciła ich właścicielom , mimo że należące do nich nieruchomości , w chwili wydania tzw. decyzji ZRID i nadaniu jej klauzuli natychmiastowej wykonalności (kwiecień/maj 2013) , stały się własnością Gminy Lublin (a dokładnie Skarbu Państwa).  

Łatwo przejmuje się nieruchomości , ciężko wypłaca odszkodowanie

O ile jedną decyzją urzędnicy Miasta Lublin odbierają mieszkańcom nieruchomości, wraz z wszystkim co na nich się znajduje (budynki, ogrodzenia, nawierzchnie utwardzonych placów, roślinność itd, itp. ) o tyle Gmina Lublin i jej urzędnicy całkowicie nie jest przygotowana do działań związanych z wypłatą właścicielom wywłaszczonych nieruchomości należnego im odszkodowania.  

W sprawach, w których wspieramy mieszkańców, stało się jasne, że niekompetencja urzędników miasta Lublin w tym względzie jest porażająca. Nie chodzi przy tym o jeden konkretny wydział, ale o wiele wydziałów, i sumę małych błędów, pomyłek i niedociągnięć , które w sumie ograniczają a w skrajnych przypadkach pozbawiają właścicieli nieruchomości przysługujących im praw.  

Należy w tym miejscu wyjaśnić iż właściciel  wywłaszczonej nieruchomości , by  mógł liczyć na "godziwe" odszkodowanie, musi dopełnić wielu formalności i to w konkretnym czasie określonym w obowiązujących przepisach prawa. 

Problem w tym, że urzędnicy poszczególnych wydziałów nie są przygotowani do współdziałania , jak również nie mają podstawowej wiedzy na temat przepisów prawa i obowiązków jakie na nich spoczywają w tym zakresie. Najbardziej przerażającym jest fakt, że brak znajomości przepisów nie ogranicza się jedynie do szeregowych urzędników ale jest smutną  normą również jeżeli chodzi o kadrę kierowniczą. 

W prowadzonych postępowaniach oprócz zabezpieczania interesów właścicieli domagamy się analizy działań konkretnych urzędników na poszczególnych etapach postępowania - co oczywiście, budzi wielką nerwowość tych spośród z nich , którzy wiedzą, że popełnili błędy czy delikatnie mówiąc mogli działać lepiej.

Na podstawie dwuletniej prowadzonej przez nas dyskusji, udało nam się ustalić i skonfrontować z przepisami prawa , podejmowane przez urzędników miasta Lublin działania, zajmowane stanowiska i wydawane decyzje w sprawach o odszkodowania.

Okazuje się, że w wielu wypadkach urzędnicy wprowadzali właścicieli w błąd, lub działali niezgodnie z przepisami prawa. 

Dlaczego tak się działo, czy urzędnicy działali świadomie czy też nieświadomie np. poprzez nieznajomość obowiązujących przepisów prawa - to okaże się wkrótce.

Najważniejsze jest  w tym wszystkim to, że po raz pierwszy udało nam się doprowadzić do sytuacji, kiedy właściciele nieruchomości traktowani są z szacunkiem i należytą powagą a za udzielane im informacje urzędnicy miasta biorą pełną odpowiedzialność. 

Okazuje się , że to co powinno być normą , normą do obecnej chwili nie było.

Mamy nadzieję, że rozmowa z Dyrektorem Wydziału Geodezji Urzędu Miasta Lublin Andrzejem Jedziniakiem  jaką odbyliśmy w dniu 02.12.2014 , otwiera nowy rozdział w dziejach naszego miasta w sprawie  podejścia urzędników  do ogólnie pojętych spraw odszkodowań.  

  • Kiedy " zaliczka odszkodowania" może być wypłacona właścicielom wywłaszczonej nieruchomości ?
  • Czy do wypłaty "zaliczki odszkodowania" musi być wydana decyzja o wysokości odszkodowania ?
  • Czy możliwa jest wypłata "zaliczka odszkodowania" kiedy decyzja o wysokości odszkodowania jest wydana ale nie jest ostateczna - prawomocna ? 

To tylko nieliczne pytania na jakie  Wydział Geodezji ma problemy z jednoznaczną odpowiedzią. (raz udziela odpowiedzi innym razem wycofuje się z niej) 

 

Ugoda administracyjna - w postępowaniu w sprawie wydania decyzji o wysokości odszkodowania

Możliwość zawarcia ugody administracyjnej w postępowaniu o wysokości odszkodowania, daje możliwość właścicielom nieruchomości na skrócenie całego postępowania. Jednak by do ugody doszło , musi być wola stron postępowania w tym zakresie. Nie trudno się odgadnąć, że uzyskanie takiego stanowiska od strony - gminy Lublin, która reprezentowana jest w imieniu Prezydenta przez Dyrektora Jedziniaka nie jest sprawą prostą.

 c.d.n

 

Czy zajęte stanowisko jest słuszne i ma potwierdzenie w przepisach prawa - tego dowiemy się w niedługim czasie. Jednak po raz pierwszy  mieszkańcy , których od dwóch lat wspieramy w postępowaniach, zostali potraktowali poważnie przez reprezentującego Prezydenta Miasta Lublin Dyrektora.  

Wkrótce w naszym serwisie :

Nasze inicjatywy:

Joomla Templates by Joomla51.com